muzyczny laptop
44

5 najpopularniejszych odtwarzaczy muzyki na Windowsa

Gdzie słuchacie najczęściej muzyki? Na świeżym powietrzu? W pracy? Może w domu, przed ekranem komputera? Skoro już o tym mowa, to wolicie serwisy streamingowe jak Spotify lub Tidal, czy tak jak ja skaczecie między swoimi zbiorami a alternatywami sugerowanymi przez Spotify? Do Spotify jest tylko jedna "słuszna" aplikacja, ale do odtwarzania lokalnych plików jest ich już cała masa. Dlatego też specjalnie dla was opisałem najciekawsze wg. mnie typy. Każdy z nich zainstalowałem, sprawdziłem funkcjonalność, stabilność i prędkość działania. 

AIMP

aimp program

Od długiego czasu jest moim ulubionym odtwarzaczem. Pamiętacie legendarnego Winampa? Wielu z nas na Winampie właśnie odtwarzało swoje pierwsze „empetrójki”. To szukanie i instalowanie nowych skinów, ten prosty i intuicyjny interfejs. Niestety później twórcy się pogubili i zatracili ducha swojej aplikacji. Wtedy na scenę wkroczył rosyjski Aimp. Jest ciągle rozwijany, bardzo prosty w obsłudze i potrafi zaskoczyć niejednego power usera, gdy ten zacznie się zagłębiać w opcje. Ponadto ma bardzo wiele różnych skórek do pobrania i nie jest zasobożerny (np.mi w tej chwili zajmuje 11 MB RAM-u i 0,1% CPU). Ciekawostką jest możliwość zaplanowania wyłączenia/włączenia komputera za jego pomocą.

Zalety programu:

– Tryb gapless

– Obsługa ASIO i WASAPI

– Prostota obsługi

– 18 pasmowy korektor dźwięku (wbudowany)

– Obsługa globalnych skrótów klawiszowych (tzn. działających, gdy odtwarzacz jest zminimalizowany/w tle)

– Można połączyć z kontem Last.fm

– Zaawansowany edytor znaczników (tagów)

– Mnogość skórek do pobrania

– Całkowicie spolszczony

– Nagrywanie radia internetowego

– Alternatywna forma „mini”, którą można na stałe przypiąć do ekranu

– Tryb karaoke (wyciszenie wokali)

– Po zainstalowaniu wtyczki można nim zdalnie sterować z innego komputera poprzez przeglądarkę

Wady:

– Mógłby mieć nowocześniejszy design

Foobar2000

Foobar2000 program do muzyki

Kolejny po Winampie kultowy odtwarzacz. Stworzony przez polaka Piotra Pawłowskiego, który wcześniej zdobywał doświadczenie tworząc wtyczki właśnie do Winampa. Program ma bardzo aktywną społeczność, która ciągle tworzy nowe pluginy. Możemy znaleźć wśród nich takie perełki jak np. „MathAudio Room EQ” do korekcji akustycznych niedoskonałości pomieszczenia i toru audio, przy pomocy mikrofonu pomiarowego.

Bardzo przydatne są opcje zmiany tagów ReplayGain, dzięki którym możemy zrównać głośnością wszystkie utwory, nie zmieniając ich jakości ani dynamiki (jak to robi np. normalizacja).  Warto nadmienić, że istnieje również wersja mobilna na Androida, iOS oraz Windows Phone 10), która swoją „urodą” śmiało konkuruje z wersją na PC. Niestety nie ma wbudowanej obsługi żadnego ze sterowników pomijających systemowy resampling.

Zalety:

– Tryb gapless

– Bardzo bogata biblioteka wtyczek do ściągnięcia

– Opcja usuwania duplikatów i „martwych” (nieistniejących) plików z listy

– Pełne wsparcie ReplayGain łącznie z operacjami na nich (usuwanie istniejących rekordów, ustalanie nowych na podstawie albumu, folderu, pliku)

– Możliwość ripowania płyt z automatycznym tagowaniem z freedb oraz sprawdzeniem poprawności pliku z AccurateRip

– Zaawansowany edytor znaczników (tagów)

– Obsługa globalnych skrótów klawiszowych (tzn. działających, gdy odtwarzacz jest zminimalizowany/w tle)

– 18 pasmowy korektor dźwięku (wbudowany)

Wady:

– Trudny dla początkujących użytkowników

– Archaiczny wygląd, który stał się już wizytówką Foobara2000

– Brak zminimalizowanej formy

– Brak wbudowanej obsługi ASIO i WASAPI (do ściągnięcia w postaci wtyczki)

MusicBee

Musicbee

Jeden z najlepszych odtwarzaczy na rynku. W zasadzie nie znalazłem w nim żadnych wad. Nie wygląda jak sprzed dekady, posiada obsługę wszystkich najważniejszych funkcji. Na dodatek po zainstalowaniu odpowiedniej wtyczki, można nim nawet sterować z poziomu telefonu, co jest naprawdę niesamowicie wygodnym rozwiązaniem. Jest to kombajn, ale bardzo intuicyjny i szybki w obsłudze. Niestety ostatnio potrafi sprawiać mi problemy na moim stacjonarnym PC, podczas gdy na laptopie działa jak należy.

Zalety:

– Polska lokalizacja

– Obsługa ASIO i WASAPI

– Tryb gapless

– Sporo skinów do wyboru

– 10/15 pasmowy korektor dźwięku

– Obsługa wtyczek DSP z Winampa

– Integracja z kontem Last.fm

– Szerokie możliwości konfiguracji interfejsu użytkownika

– Obsługuje podcasty, radia internetowe,

– Automatycznie pobiera tekst i okładki

– Posiada opcje ripowania płyt i konwersji plików do innych formatów

– Możliwość integracji z Xbox Music

– „Pilot” do aplikacji z poziomu Androida

– Można zainstalować w wersji „portable” (bez wpisów do rejestru i zmiany skojarzeń plików)

– Obsługa globalnych skrótów klawiszowych (tzn. działających, gdy odtwarzacz jest zminimalizowany/w tle)

– Tagowanie plików w sposób automatyczny lub manualny

– Alternatywna forma „mini”

Wady:

– Obsługę drag’n’drop trzeba aktywować manualnie w opcjach aplikacji

– Potrafi mieć problemy z poprawnym działaniem na niektórych konfiguracjach z Windows 10

MediaMonkey

MediaMonkey

Płatna aplikacja, która posiada wersję darmową i ona też zasługuje na uwagę. Dla sporej części użytkowników, to przede wszystkim świetna alternatywa dla problematycznego iTunes. Do czasu pojawienia się MusicBee był to najbardziej uniwersalny program „do wszystkiego” tuż po Foobarze.

Zalety:

– Polska lokalizacja

– Obsługa WASAPI

– Tryb gapless

– Ciągle monitoruje wskazane foldery z muzyką, w celu wychwycenia ewentualnych zmian

– Posiada opcje ripowania płyt i konwersji plików do innych formatów

– Synchronizuje muzykę z iPhone’ów i iPod’ów jak i z telefonów z Androidem

– Pobiera informacje o CD Audio z freedb

– Posiada opcje zarówno manualnego tagowania jak i auto-tagowania

– Obsługa podcastów oraz radia internetowego

– Nagrywa CD Audio

– Obsługa globalnych skrótów klawiszowych (tzn. działających, gdy odtwarzacz jest zminimalizowany/w tle)

Wady:

– Nie jest tak intuicyjny jak MusicBee

– Pojawiają się reklamy z płatną wersją

– „Tylko” 10 pasmowy korektor dźwięku

Microsoft Groove Music

Microsoft Groove Music

Wcześniej znane jako Xbox Music. Preinstalowana z systemem Windows 10. Prosta do granic możliwości, z natywną obsługą wszystkich najpopularniejszych formatów plików muzycznych. Stworzona jako konkurencja dla Spotify i innych serwisów streamingowych, ale niestety usługa subskrybcyjna Groove Music Pass wciąż nie jest dostępna w polsce. Bez tej funkcjonalności, jest to co najwyżej aplikacja dla „niedzielnego słuchacza”.

Zalety:

– Najbardziej intuicyjna obsługa

– Nowoczesny design, który ewoluuje wraz z aktualizacjami Windowsa

– Nadaje się do obsługi przy pomocy ekranu dotykowego

– Alternatywna forma „mini”

Wady:

– Brak niemal wszystkich wymienionych zalet konkurencji

A jaka jest wasza ulubiona aplikacja do słuchania muzyki z lokalnych zbiorów? Jest coś, co wg was powinno się znaleźć na liście, a zostało przeze mnie pominięte?

Platforma testowa:

Konfiguracja 1 (komputer stacjonarny):

– CPU Intel i7 4770K

–  8 GB pamięci RAM

– Karta dźwiękowa Sound Blaster X-FI Titanium

– Rozdzielczość wyświetlacza 1920 x 1080

Konfiguracja 2 (laptop Lenovo Yoga 900):

– CPU Intel i7 6500U (mobilny, niskonapięciowy)

– 8 GB pamięci RAM

– Zintegrowana karta dźwiękowa zgodna z Intel High Definition Audio

– Rozdzielczość wyświetlacza 3200 x 1800.

 

Cover photo: Vladru/Depositphotos.com

  • Anonim

    Oczywiście Neutron i na Androidzie ;)

    • Marcin Matysik

      Androidowe playery są następne na mojej liście. Cierpliwości ;)

    • Ziemek Zabawa

      Neutron jest płatny (30 zł!). Odpada.

  • Bardzo przydatne zestawienie, dzięki!

    MediaMonkey ma jeszcze jedno przydatne zastosowanie (nie wiem, czy inne z wymienionych przez ciebie odtwarzaczy też je posiadają). Mianowicie świetnie spisuje się przy edytowaniu metatagów (w tym edycji masowej).

    Co do Microsoftowego Groove Music, jego największą wadą jest moim zdaniem to, że strasznie długo się włącza.

    • Marcin Matysik

      Nie ma za co ;)
      O tagowaniu manualnym i auto w przypadku MediaMonkey wspomniałem, tylko nie użyłem określenia „Meta-tagi” ani „ID3v2” ;)

    • Mój błąd, nie doczytałam, sorry. ;)

  • Foobar i VLC. Na PC i Androidzie.

    • Foobar tak, Vlc to niestety dno :)

    • Foobar od niedawna jest na androidowym rynku wczesniej nie bylo darmowego playera z obsluga DLNA i w sumie dalej nie ma dla video. Poza tym VLC odtworzy wszystko a na PCcie dodatkowo skonwertuje w kazda strone i wiele, wiele innych.
      Czyli, nie moge sie zgodzic :)

  • hjgvcygv

    Na kompie clementine(i spotify), na Andku spotfy i systemowa apka od muzyki. MusicBee miałem jakiś czas i też niezłe.

  • Diabell

    Tylko Winamp :-D Wciąż używam wersji 2.9 Dlaczego? Bo robi dokładnie to, czego oczekuję po odtwarzaczu: odtwarza muzykę. Klikam i w ciągu ułamka sekundy leci mój ulubiony kawałek.

    • Marcin Matysik

      Wersja 2.9… Aż się licealne czasy przypominają ;) Dobrze pamiętam, że to była ostatnia wersja ze starym interfejsem i tylko najpotrzebniejszymi funkcjami?

    • zakius

      ostatnią przed 3 była chyba 2.7 czy coś, ale później jeszcze wyszły poprawki gdy 3 okazał się klapą a 5 nie był gotowy

    • Pawel

      Źle pamiętasz.
      Winamp 5 posiada skórkę klasyczną. Wystarczy ją wybrać jako domyślną przy instalacji.
      Co do „potrzebnych funkcji”. Instalator pozwala na dowolny dobór zainstalowanych funkcji! I co to w ogóle znaczy „najpotrzebniejsze funkcje”? Każdy użytkownik ma inne preferencje – nie ma lepszego odtwarzacza niż Winamp. To program, który pozwala na wszystko dzięki obsłudze wtyczek i możliwościom konfiguracyjnym.

      Ps: Napisałeś artykuł o programach do odtwarzania muzyki i pominąłeś Winampa? Porażka na całej linii!
      Winamp to synonim odtwarzania muzyki z dysku lokalnego. Wciąż działa doskonale (ostatnia wersja została wydana w 2013r) i niczego mu nie brakuje.

    • zakius

      a jak wyszukujesz ten kawałek w bibliotece w ciągu ułamka sekundy?
      winamp z tym sobie radzi kiepsko

    • Diabell

      Wrzucasz folder z muzyką na playlistę i wciskasz J (jump to…)

    • Pawel

      To błąd. Zainstaluj Winamp w wersji 5.665 Build 3516. Ustaw skórkę klasyczną. Podczas instalacji odznacz niepotrzebne elementy. Otrzymasz najlżejszy i najszybszy player na rynku.
      Stara wersja Winampa jest szybka ale podatna na błędy usunięte w nowej wersji. Brakuje tam też wielu potencjalnie przydatnych funkcjonalności – które możesz użyć lub nie (magia wtyczek).

  • itakumre

    Ja zdecydowanie polecam opisanego w artykule MusicBee – genialny kombajn do słuchania, edytowania tagów i porządkowania nawet bardzo opasłej biblioteki muzyki. Od co najmniej 7 lat niezmiennie go używam.

  • Artur Łukasz

    „Wady:

    – Mógłby mieć nowocześniejszy design”

    przy tej ilości nakładek graficznych?https://uploads.disquscdn.com/images/ac7b60932a2b618ef33bb2d7c9790388359bd9e95cd82c6c10c9c44f4c12201f.png

    • Marcin Matysik

      Mimo wszystko. MusicBee ze swoimi skinami wygląda nowocześniej. Poza tym to kwestia gustu ;)

    • Artur Łukasz

      Więc warto odwiedzić deviantart i zobaczyć co ludzie potrafią zrobić.

    • Marcin Matysik

      Odwiedzę, dzięki za sugestię ;)

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    Banshee i easyTag dla metadanych.

  • kofeina

    W zaletach Foobara powinno być:

    Rekomendowane przez zakiusa

    • Marcin Matysik

      Zapomniałem dodać. My bad ;)

  • Paweł

    „wolicie serwisy streamingowe jak Spotify lub Tidal, czy tak jak ja skaczecie między swoimi zbiorami a alternatywami sugerowanymi przez Spotify?”

    Korzystam z Google Play, który oprócz streamingu pozwala na przechowywanie i odtwarzanie własnych plików. Deezer też to umożliwia, ale tam jest to znacznie mniej wygodne.

    • Marcin Matysik

      A porównywałeś jakość z Google Play vs te same pliki w FLAC? Jeśli dysponujesz dobrym sprzętem, to różnica jest bardzo słyszalna. Gorąco polecam ;)

    • Paweł

      W porównaniu z FLAC każdy serwis streamingowy (poza zdaje się Tidalem) wypadnie podobnie słabo. Ale nie każdemu potrzebna jest tak wysoka jakość dźwięku.

    • Google play music który nie umie prawidłowo posortować utworów? Na Androidzie posłuchasz muzyki w porządku alfabetycznym. :)

    • Paweł

      Hmm… U mnie sortuje normalnie, zgodnie z numerem ścieżek w albumie.

    • Cóż. Nie każdy ma takie szczęście. Jest sporo wątków w sieci i brak reakcji ze strony Google od ponad roku. Mnie też dotknął problem ale kupiłem na razie tylko jedną płytę więc ja sobie ścianę na dysk i wrzucę na normalnego playera. Ta sama płyta na stronie www w Chrome wyświetla się poprawnie.

  • zakius

    wszystkie wady foobara są do wywalenia
    jest prostszy w obsłudze nawet od winampa
    wygląd można zmieniać dosłownie dowolnie
    foobar jest przede wszystkim plugin driven, więc to, że coś jest tylko w postaci wtyczki oznacza tyle, że jak nie potrzebujesz to nie masz (chociaż w wypadku wtyczek osób trzecich istnieje ryzyko porzucenia)

  • lolo

    Jetaudio :)

  • KornelJD

    Brakuje Windows Media Player którego używa, używał praktycznie każdy. Pomimo wejścia odtwarzacza Groove jest on nadal dostępny.

    • Grzegorz Krycki

      i nie wiadomo po co

    • Carl Johnson

      Może dlatego, że jest bardziej funkcjonalny od Groove.

  • Ad

    Czy programista Foobar2000 to na pewno Polak? Czytałem gdzieś, że mimo iż ma polsko brzmiące nazwisko Polakiem nie jest.

  • novos7

    Polecam Winyl. Używam od kilka lat i bardzo go sobie cenię.

  • Mariusz Suchodolski

    Jak będziesz testować PowerAMP to korzystaj z wersji beta odtwarzacza.

    • Marcin Matysik

      PowerAmpa używam na codzień, ale nie myślałem o wersji beta. Dzięki za cynk! ;)

  • Groove Music dopiero będzie używalny, gdy music pass wejdzie do Polski.

  • Cezary Sucharek

    Wie ktoś czy można AIMP-a używać poprzez jakiś plugin albo cokolwiek, w normalny sposób czyli przeglądając foldery zamiast tworzenia posranych playlist?

  • Norbert Wajnert

    Na komputerze Spotify a na telefonie z androidem Pulsar+

  • pcp

    A gdzie Sonique :) to jest odtwarzacz wszech czasów!

    W ogóle z minusów foobara niby archaiczny wygląd? Przecież te wszystkie programy wyglądają tak samo a tylko kolorami się różnią! Wszystkie są opasłymi kobyłami.