Nie wiem czy pamiętacie serwis 28dni.pl pisałem o nim w 2006 roku. W skrócie jest to miejsce które pomaga kobietom kontrolować proces naturalnego planowania rodziny czyli o cyklach, hormonach, owulacjach i wszystkich innych tematach które dla facetów są raczej obce.
Piszą o 28dni w 2006 roku byłem przekonany, że jest to świetny pomysł (zresztą bardzo dobrze wykonany) i nie myliłem się. Po dwóch latach w serwisie jest zarejestrowanych ponad 80 tysięcy użytkowników (milion komentarzy do wykresów itp) – wydawało by się, żę nie tak dużo ale jeśli weżniemy pod uwagę, że jest to strona płatna to liczba ta zaczyna nabierać zupełnie innego znaczenia.
Niewątpliwie w Polsce 28dni.pl osiągnęło sukces, przyszedł więc czas na podbijanie świata (w którym konkurencja jest dużo silniejsza). 28dni.pl uruchomiło niedawno swój serwis w wersji angielskiej pod nazwą go28days.com.

Pierwszy sukces ekspansji już jest – o serwisie napisał dzisiaj Techcrunch, wprawdzie nie jest to serwis dla Arirngtona ale wpis ten może przyczynić się do zauważenia polskiego serwisu w światowym internecie.
Warto zauważyć, że go28deays jest na razie bezpłatne (nigdzie nie znalazłem cennika) – wydaje się, że jest to dobra strategia zaistnienia na tak konkurencyjnym rynku gdzie istnieją serwisy takie jak mymonthlycycles.com czy fertilityfriend.com. Jeśli jednak spojrzymy na tych konkurentów i porównamy ich do polskiej produkcji to gołym okiem widać, że wyróżnia się ona jakością i starannością wykonania (pewnie dlatego wspomniał o niej TC).
W komentarzach na techcrunch padło wiele ciekawych pomysłów na rozwój Go28days czyli stworzenie wersji mobilnej, aplikacje dla Facebooka i i innych otwartych serwisów społecznościowych, iphon itd. Mam nadzieję, że autorzy wykorzystają chwilowy rozgłos jaki zyskali – ich serwis i jego wykonanie z pewnością na to zasługuje.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ten niewątpliwy sukces w oczach Google Trends wygląda jeszcze bardziej imponująco: http://trends.google.com/websites?q=28dni.pl,polki.pl,senior.pl,wizaz.pl :>
[Link za Blipem — http://blip.pl/s/3756894
[...] Początek jest chyba udany, bo zostali już zauważeni przez TechCrunch, co z kolei szybko zauważono w Polsce, ale mnie najbardziej interesuje zmiana modelu biznesowego. Polskie 28dni jest bowiem [...]
80 tysięcy kont w płatnym (warto to pamiętać) Polskim serwisie to nie sukces bo wizaż ma więcej? Sorry ale można jeszcze do Onetu porównamy bo tam tez jest o kobietach.
Zobacz na mniammniam.pl jak wygląda na tle innych kulinarnych serwisów jesli chodzi o o twoje statystyki – i to też nie sukces? Może dla kolegi z Blipa który był tak wnikliwy milion czy więcej obrotu rocznie na internecie to mało – dla mnie to sukces.
Super! Naprawde cieszy to ze cos sie rusza w temacie polskich startupow na miedzynarodowej scenie.
Moze w koncu wyjdziemy z dolka i pokazemy ze Polak potrafi (nie tylko narzekac / glosno “analizowac” / dawac rady / szukac dziury w calym).
-
Co do serwisu to faktycznie wersje na Facebooka i iPhone to spore szanse na pozykanie wiekszej ilosci uzytkownikow w krotkim czasie, w zasadzie kazdy serwis anglojezyczny na dzien dobry powinnien takie wersje przygotowac.
a widgety na bloga będą?:P
Witam serdecznie,
Pozwolę sobie na jedną dygresję. Wbrew pozorom w sieci istnieje duż serwisów, które mają świetne wyniki (zarówno w liczbie uu, jak i na koncie bankowym), a o których się mało mówi, lub prawie nic. Bo koncentrują się na tym co najważniejsze, a nie na “pijarze”.
Gratuluję bardzo 28dni.pl (przyglądamy się im od jakiegoś czasu).
Jeśli zaś chodzi o alexę, to doprawdy w przypadku wielu projektów nie ma ona żadnego znaczenia. W wielu bowiem projektach zasięg nie jest automatycznie skorelowany z wynikami finansowymi.
Grzesiek, rozbawił mnie tytuł i wydźwięk samej notki. A wykres, wbrew pozorom, warto przeanalizować, bo te 70 czy 80 tysięcy kont nie oznacza tylu płacących użytkowników. Można w nim zauważyć fale zainteresowania i jej spadki, co IMHO oznacza jedno — spora część z tych 70-80 tysięcy to nieaktywne konta założone podczas miesięcznego okresu testowego.
Jeśli przyjrzysz się bliżej przeciętnej oglądalności, to zobaczysz że oscyluje ona wokół 3-4 tysięcy dziennie. To całkiem sporo, jak na serwis płatny i tego nie będę podważał. Sęk w tym, że w tego typu serwisie ważne są właśnie codzienne odwiedziny i skoro ich pułap nie przekracza 4 tysięcy, to IMO dużo więcej stałych użytkowniczek tam nie ma — patrz na ten wykres:
http://trends.google.com/websites?q=28dni.pl%2Cnasz-bocian.pl%2Cciaza.org&geo=all&date=ytd&sort=0
Last but not least — nie widzę tam tendencji zwyżkowych. Może źle patrzę, ale wydaje mi się że serwis w Polsce osiągnął swój pułap klientów i to jest jedna z przyczyn wyjścia na rynek zachodni. Przy tym założeniu bezpłatność mnie nie dziwi — to może być jedyna możliwość szybkiego zwiększenia liczby użytkowniczek i szansa na pieniądze od reklamodawców.
Mikoła – to co napisałeś teraz ma dużo większy sens niż link porównujący jabłka z gruszkami.
Liczyłem, że popatrzysz w wykres i pociągniesz temat sam :>
@Grzeogrz – wiesz, wielu ludzi jeszcze zyje w przekonaniu ogladalnosc = kasa.
link podany do serwisu http://28dni.pl jest bledny – zawiera spacje i sie nie otwiera. uprzejmie prosze o poprawke ;). (nie jestem zwiazana z tym serwisem).
poza tym pozdrawiam – czytam regularnie.
[...] Początek jest chyba udany, bo zostali już zauważeni przez TechCrunch, co z kolei szybko zauważono w Polsce, ale mnie najbardziej interesuje zmiana modelu biznesowego. Polskie 28dni jest bowiem [...]