Wykorzystywanie internetu w procesie rekrutacji nie jest niczym zaskakującym. Sieć pełna jest firm, które oferują serwisy rekrutacyjne, ułatwiające kontakt pracodawcy z pracownikiem i vice versa. Do największych takich portali w Polsce należy Pracuj.pl, ale wirtualnych ścian z ogłoszeniami o pracę jest znacznie więcej.

Serwisy rekrutacyjne, portale biznesowe – to podstawowe łowiska rekruterów w sieci. A co z serwisami społecznościowymi? Czy nadają się na prowadzenie kampanii rekrutacyjnej, czy można je wykorzystać do nawiązywania kontaktów na linii pracodawca –pracownik. Intuicja podpowiada nam, że tak, niemniej jednak w Polsce nadal poszukiwanie kandydata do pracy przez social media stanowi novum. Nie znaczy to jednak, że takie mechanizmy nie istnieją, a mówią o nich nowe badania zawarte w raporcie „Wyzwania HR w 2012 roku” zrealizowanym przez Pracuj.pl i Interaktywny Instytut Badań Rynkowych.

Z raportu wynika, że już blisko 22% ankietowanych pracodawców pozyskało nowych pracowników dzięki aktywności w social media. Niestety z dalszych informacji wynika, że było to bardziej dzieło przypadku, niż targetowanego procesu rekrutacyjnego – około 70% pracodawców uważa, że najlepszym miejscem do pozyskania dobrej jakości aplikacji na stanowiska kierownicze lub specjalistyczne są serwisy rekrutacyjne, około 30% ceni sobie biznesowe serwisy społecznościowe, a jedynie 6% uważa, że w tym celu warto wykorzystywać Facebooka czy Naszą Klasę. Wśród tych, którzy zastanawiają się nad rekrutowaniem za pomocą FB niemal 43% nie ma pewności, czy jest to odpowiednie miejsce, 33% jest w ogóle przeciwne korzystaniu z tego serwisu, a zaledwie 24% sądzi, że Facebook może pomóc w znalezieniu pracownika. Co interesujące, 77% ankietowanych nie podejmowało żadnych działań na FB, jako pracodawca.

powiększ

Z danych tych wyłania się obraz pełen niezdecydowania i sprzeczności. Z jednej strony pracodawcy nie do końca wierzą, że Facebook może stać się dobrym narzędziem rekrutacyjnym, z drugiej ponad ¾ z nich nawet nie spróbowało się o tym przekonać. Mimo tego braku zaufania, aż co piąty pracodawca znalazł nowego pracownika dzięki social media właśnie.

Trudno pracodawcom się dziwić. Dużo lepiej wykorzystać w procesie rekrutacji serwis, który służy właśnie tylko temu celowi, na który wchodzą osoby aktywnie poszukujące pracy, niż serwis społecznościowy z jego ogromem użytkowników nieskoncentrowanym na żadnym celu. Odsiewanie ziaren od plewa w przypadku social media bez wątpienia jest trudniejsze. Z kolei jednak serwisy społecznościowe to ogromne tygle kreatywności i inicjatywy. I aby to dostrzec potrzeba pewnej zmiany patrzenia na aplikację o pracę.

Mimo, że do rekrutacji wykorzystuje się internet na potęgę, to wciąż opiera się ona głównie na prostym przesłaniu CV i listu motywacyjnego. Trudno na podstawie takich papierów lepiej poznać kandydata na pracownika. Rekrutacja przez social media to zadanie może ułatwić. Pracodawca może wejrzeć w stream kandydata, przyjrzeć się jego zainteresowaniom, aktywności. Zwłaszcza teraz, gdy FB wprowadził nowe profile przypominające blogi. Oczywiście taki sposób rekrutacji byłby żmudny i trwał bez wątpienia dłużej, dlatego nie mógłby być wykorzystywany w każdej branży. Jednak rekrutacja poprzez serwisy społecznościowe daje szansę na dwukierunkową interakcję i bardziej bezpośredni kontakt.

Wydaje mi się, że social media będą spełniać coraz większą rolę w procesie rekrutacyjnym. Już dziś zaledwie 8% pracodawców korzysta tylko z tradycyjnych metod, bez wykorzystywania internetu. Reszta stara się eksploatować potencjał sieci. Na razie jednak wykorzystuje go w celu możliwie najszerszego rozprzestrzenienia informacji i w miarę szybkiego kontaktu. Pogłębienie wywiadu o kandydacie dokonuje się już na poziomie bezpośredniej rozmowy w realu. Tymczasem do tego celu można, przynajmniej częściowo, wykorzystać serwisy społecznościowe.

Jak sądzicie, czy rekrutowanie przez serwisy społecznościowe ma  sens?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Zahariash

    Czas założyć konto społecznościowe z papką dla ewentualnego przyszłego pracodawcy… Co za czasy…

    • http://www.barlowski.comhttp://www.mepi.pl Bartosz Barlowski

      nie papką, a konkretami. Jak chcesz mieć papkę „pod pracodawcę” w streamie to twoja sprawa. Social media pokazują to czym osoba interesuje się poza środowiskiem pracy – i to dużo mówi pracodawcy o tej osobie.

  • http://www.linkedin.com/in/marcinnieweglowskihttp://www.goldenline.pl/marcin-nieweglowski2http://twitter.com/MNieweglowskihttp://creativeindustries.cohttp://www.facebook.com/CreativeIndustriesBlog Marcin Nieweglowski

    Nie no to się nazywa personal branding. Po prostu trzeba w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Chociaż Polacy w dalszym ciągu, jeżeli chodzi o poszukiwanie pracy, to korzystają z ogłoszeń w sieci i rekomendacji. Także ja jakiś czas temu popełniłem wpis na temat relacji pracodawca – rekrutacja – pracownik w erze social media z kilkoma małymi radami w tym względzie:
    http://blog.adsc.pl/2011/09/hr-2-0-dla-pracodawcy-i-pracownika-2/

  • http://www.faworky.plwww.arkonia.pl Mateusz Kleska

    Moim zdaniem nie ma to większego sensu. Wolałbym rozmowę z danym delikwentem, już po kilkunastu minutach można określić, czy gość się może nadawać czy na pewno nie. A co za różnica, co robi w wolnym czasie, czym się interesuje? Fajnie, jeśli ma ciekawe hobby, ale ważniejsze byłoby dla mnie, czy jest specjalistą w swojej dziedzinie.

    • Marek Magoń

      I tak i nie. Nie generalizujmy.
      Oczywiście, że nie nie wszystkie branże mogły by prowadzić proces rekrutacyjny w Social Media. Ale Social Media same w sobie są branżą prawda? Tutaj sprawdzanie/szukanie kandydata pod względem tego jak zachowuje się w sieci jest jak najbardziej na miejscu. Co więcej… Żadna uczelnia tego nie nauczy.

  • Zahariash

    Bartosz Barlowski: nie papką, a konkretami. Jak chcesz mieć papkę “pod pracodawcę” w streamie to twoja sprawa. Social media pokazują to czym osoba interesuje się poza środowiskiem pracy – i to dużo mówi pracodawcy o tej osobie.

    Otóż nie. Nie życzę sobie, żeby pracodawca znał moje rozmowy z ludźmi o polityce, ani moje żarty na durex.pl, ani moją opinię na parę tematów dotyczących branży w której pracuję. Osobiście mocno rozdzielam różna światy. Nigdy nie dam się wciągnąć w brednię o nazwie „stream” w który wpada wszystko chyba, że baaaardzo będę się pilnował na każdym kroku. Mam różne osobowości internetowe. Inną biznesową, inną prywatną, inną hobbystyczną. Mam robić 3 streamy? Ok… Więc w każdym dam to, co wypada tam dać… Czyli papkę „na temat”.

    • Zahariash

      I tu nie chodzi ukrywanie się z poglądami, lub obgadywanie szefa prywatnie. Ani trochę. Chodzi o to, że nie chcę się pokazywać potencjalnemu pracodawcy z tej strony (niebiznesowej) bo to nie jego sprawa. Wiem jak bardzo go korci aby tą wiedzę pozyskać. Ale to już jego problem. Mnie nie interesuje z kim wczoraj pił na imieninach. Widocznie bardziej profesjonalnie a mniej plotkarsko podchodzę do pracy niż on?

  • Kamil

    Może czas stworzyć agregator wszystkich serwisów rekrutacyjnych… ALL-IN-ONE :).

    • Zahariash

      I świadczyć usługi obu stronom:
      - pracodawcom szukamy pracowników,
      - pracownikom robimy ładny profesjonalny stream nastawiony na pracodawcę.
      Na wszystkim da się zarobić bo przecież o to w tym chodzi, nie? :)

    • Kamil

      No ba!

  • Piotr

    Oprócz raportu pracuj.pl jest w sieci raport gazetypraca.pl i HRK wcześniejszy, bo z marca 2011, dotyczy bardziej wizerunku firmy i kandydata w sieci.
    Cytując opis:
    „Kandydat i firma w sieci” było uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy i jak wykorzystujemy potencjał mediów społecznościowych w promocji wizerunku, a także określenie trendów w tej dziedzinie.”

    Dziwi mnie to, że konkluzja z tych badań jest różna:
    1.pracuj:
    „.. najlepszym miejscem do pozyskania dobrej jakości aplikacji na stanowiska kierownicze lub specjalistyczne są serwisy rekrutacyjne, …, a jedynie 6% uważa, że w tym celu warto wykorzystywać Facebooka czy Naszą Klasę.”
    Czyli robimy niewiele w sieci jako firma i w sumie to mało nas to obchodzi.

    A według raportu:
    2.http://www.hrk.pl/docs/raport_marzec2011.pdf

    „W 2011 roku zwiększenie intensywności działań w portalach społecznościowych planuje 52% badanych firm.”
    Robimy całkiem sporo, staramy się i będziemy robić więcej.

  • http://tomaszsudol.pl finansowy cycu

    Po co pracodawcy wykorzystują serwisy takie jak facebook, czy nk.pl do rekrutacji? Przecież te serwisy służą do czegoś innego niż życie zawodowe.