23

2,1 miliona złotych dla polskiego startupu pomagającego inwestować na giełdzie!

Giełdowiec ze mnie żaden ale inforamcja o tym, krakowski Squaber pozyskał 2 miliony złotych od Black Diamond Fund wydała mi się bardzo interesująca. Squaber to narzędzie, która ułatwia zarządzanie portfelem inwestycyjnym. Innowacyjność produktu polega jak twierdzą twórcy na unikalnych algorytmach, które nie tylko dostarczają inwestorom niezbędne dane, ale przede wszystkim je analizują i interpretują. Takich funkcji nie ma ponoć żaden z podobnych programów dostępnych w naszym […]

Giełdowiec ze mnie żaden ale inforamcja o tym, krakowski Squaber pozyskał 2 miliony złotych od Black Diamond Fund wydała mi się bardzo interesująca.

Squaber to narzędzie, która ułatwia zarządzanie portfelem inwestycyjnym. Innowacyjność produktu polega jak twierdzą twórcy na unikalnych algorytmach, które nie tylko dostarczają inwestorom niezbędne dane, ale przede wszystkim je analizują i interpretują.

Takich funkcji nie ma ponoć żaden z podobnych programów dostępnych w naszym kraju. Aplikacja zapewnia silne wsparcie procesu decyzyjnego inwestora i skuteczną ochronę jego kapitału. Jest to uzyskane dzięki połączeniu takich elementów jak analiza techniczna, analiza fundamentalna, monitorowanie spółek oraz komunikacja z użytkownikiem w czasie rzeczywistym. Dodatkowo system alertów informuje inwestora o aktualnej sytuacji rynkowej jego spółek. Aplikacja jest przeznaczona dla inwestorów indywidualnych, którzy łączą inwestowanie z pracą zawodową.

CD Projekt - Squaber

Pierwsze testy Squabera ruszyły na początku 2014 roku w Polsce. W tej chwili z aplikacji korzysta już kilkuset klientów, a liczba ta stale rośnie. Cena wyjściowa za dostęp do usługi to kilkadziesiąt złotych i co ciekawe głównym kanałem sprzedaży na dziś są webinaria które firma organizuje dla osób zainteresowanych inwestycjami.

Jak duża jest firma?

Obecnie nasz zespół składa się z 17 osób, które pracują w dwóch biurach w Krakowie i w Katowicach. Biuro w Krakowie odpowiada za część technologiczną przedsięwzięcia, natomiast biuro w Katowicach dostarcza treści do Akademii Investio, pomaga w opracowywaniu i testowaniu algorytmów wykorzystywanych w Squaberze oraz aktywnie wspiera proces sprzedaży. W najbliższym czasie chcielibyśmy poszerzyć nasz zespół zwłaszcza o specjalistów zajmujących się implementacją frontendu.

Jak pozyskaliście inwestora?

Mieliśmy dużo szczęścia. To właściwie inwestor nas znalazł i to w momencie, w którym wcale nie szukaliśmy inwestora! Czyli w okresie w którym zaczynaliśmy naukę prowadzenia firmy i tworzenia produktów internetowych. Niespecjalnie wyobrażaliśmy sobie wtedy takie rozmowy. Jak miałoby to wyglądać? Co mielibyśmy powiedzieć? W jaki sposób przygotować całą koncepcję biznesową? Jak mieliśmy określić zapotrzebowanie na kapitał nie wiedząc po pierwsze jak wygląda praktyka prowadzenia przedsiębiorstwa, a po drugie ile mogą dokładnie wynieść nasze koszty i przychody? Jak ma dokładnie wyglądać biznes plan? To były pytania które sobie wtedy stawialiśmy i na te pytanie w mojej ocenie nie da się odpowiedzieć nie mając za sobą jakiejkolwiek praktyki – w książkach i prezentacjach tego nie uczą. Mając jednak poparcie w rzeczywistych liczbach oraz dysponując pewnym doświadczeniem jeśli chodzi o budowę organizacji udało się nam się nie tylko zebrać kapitał, ale również zachować kontrolę nad bieżącą działalnością spółki – czyli coś co jest moim zdaniem podstawową ideą tworzenia własnego biznesu.

Niestety nie mam absolutnie kompetencji aby ocenić ten produkt merytorycznie, to co widzę na stronie wygląda na dość zaawansowane narzędzie analityczne z mnóstwem pomocnych informacji. System też rekomenduje nam ciekawe spółki, którymi można się jako zainteresować. Są to jednak tylko rekomendacje, których nie można i nikt nie poleca brać jako pewnik co autorzy serwisu tłumaczą na swoim blogu.

Jeśli interesujecie się giełdą i inwestowaniem polecam przyjrzeć się temu narzędziu – tworzą je jak widzę ludzie z doświadczeniem giełdowym. Gratuluję autorom i trzymam kciuki za rozwój tego systemu.

  • romek

    Ciekawe, ile dostali goście z <a href="http://www.whitemoon.pl/pozycjonowanie/„>agencja SEO Wrocław =p

  • Antek

    Jak To Grzegorz, Nie Interesujesz Się Giełdą?

  • aldex

    Wszystko fajnie wygląda, ale…. nie znalazłem nigdzie informacji o cenie abonamentów. Jakiś link w regulaminie odsyła do strony wymagającej zalogowania i tyle. Nie założysz konta to się guzik dowiesz. Ja już chyba zrezygnowałem z tej usługi

    • Przemek Zając

      Już śpieszę z wyjaśnieniem. Obecnie do wyboru mamy 3 rodzaje abonamentu. Pierwszy to wersja trialowa, gdzie przez pierwszy miesiąc ze squaber.com można korzystać za darmo, a później cena abonamentu wynosi 57 zł miesięcznie (w każdej chwili można odpiąć kartę i zrezygnować z płatności). Drugi abonament to 37 zł w przypadku kiedy użytkownik zrezygnuje z okresu próbnego. Trzeci abonament to opłata na rok ze zniżką, koszt rocznej subskrypcji to 327 zł (ok. 27 zł miesięcznie).

  • Notor Sinner

    Kolejny święty graal. Możemy polecać i rekomendować – bo choć bierzemy za to kasę, to sami nie ryzykujemy. Ach święta naiwności.

    • Przemek Zając

      Bynajmniej nie to jest celem serwisu. Skupiamy się przede wszystkim na ostrzeganiu użytkownika przed potencjalnymi zagrożeniami dla spółek wchodzących w skład jego portfela. Wystarczy, że użytkownik włączy alerty na swoich spółkach a nasze algorytmy poinformują go (ostrzegą) jeśli znajdą sygnały przemawiające za spadkami. Dodatkowo użytkownik może sam analizować wykresy swoich spółek i ustawiać własne alerty w przypadku dotarcia do określonych poziomów cenowych, przebicia własnych linii trendu etc (coś jak własne narzędzie do analizy technicznej). Można więc powiedzieć, że aplikacja nie służy do kupowania spółek „w ciemno”, lecz do kontrolowania swoich własnych inwestycji. Oczywiście wspomniana lista Ciekawych Spółek pokazuje spółki znajdujące się w interesujących miejscach, aczkolwiek zawsze podkreślamy (np. poprzez kontakt z Osobistymi Opiekunami posiadającymi licencje maklerów papierów wartościowych, czy też doradcy inwestycyjnego), że każdą tego typu informację należy zawsze przefiltrować przez własne parametry i porównać ze swoją własną strategią – każdy inwestor jest inny). Dodajemy teraz dodatkowo automatyczny analizator sytuacji finansowej spółek, który pojawi się już w marcu i pozwoli na szybki rzut oka jak wygląda kondycja finansowa określonych spółek.

    • Notor Sinner

      „Squaber wykonuje za Ciebie skomplikowaną analizę i błyskawicznie dostarcza jej wynik”, „Uwaga! Możliwe spadki”, „Uwaga! Możliwe wzrosty”, „Alerty i polecenia”. Czy serwis daje jakąś gwarancję skuteczności swoich rekomendacji? Z pewnością nie daje – bo jej nie ma. Czy jest w stanie zaprezentować skuteczność swoich algorytmów? Znamienne jest, że podmioty sugerujące opracowanie algorytmówrekomendacji mających pomóc zarabiać na giełdzie same nie korzystają z tych algorytmów w celach inwestycyjnych.

      No chyba, że te rekomendacje opierają się na podobnych założeniach jak stare porzekadło „Jak na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to pod koniec listopada pada albo nie pada.”

      Możliwość włączania własnych alertów to zupełnie inna para kaloszy, ale aplikacje lepszych biur maklerskich/brokerów też oferują w ramach niektórych kont (które i tak trzeba posiadać, by inwestować).

    • Przemek Zając

      Jeśli chodzi o nasze alerty ostrzegawcze to informują one o przypadkach kiedy np. spółka przebije, odbije się od linii trendu. Teraz dodajemy alerty ostrzegawcze oparte o strefy popytu i podaży. Pan wciąż odnosi się do tematu Ciekawych Spółek, ich skuteczność, charakterystykę i statystyki opisaliśmy w artykule na naszym blogu, więc nie jest to „tajemnica”, chciałbym też podkreślić, że to jedna z kilku funkcjonalności tej aplikacji. Jeśli chodzi o włączenie alertów to nie mam na myśli powiadomień w stylu „wyślij maila jak KGHM dotknie 100 zł”, nasze autorskie wykresy pozwalają narysować własne linie trendu, własne strefy (figury geometryczne), czyli umożliwiają autorską analizę techniczną. Na każdej linii, figurze można włączyć alerty, więc squaber.com poinformuje nas gdy np. wejdziemy do istotnej strefy wsparcia. To nie jest standard w aplikacjach giełdowych oferowanych przez DM, jeśli kiedyś Pan z nich korzystał, z pewnością Pan o tym wie.

    • Notor Sinner

      Odnoszę się do tematu rekomendacji (czy też funkcjonalności Ciekawych spółek jak to nazywacie) i interpretacji sygnałów w formie alertów o treści „uwaga! możliwość wzrostów/ spadków”, gdyż ten aspekt działalności budzi moje największe zastrzeżenia.

      Jeżeli inwestor dokonuje samodzielnie analizy (choćby korzystając z waszych narzędzi) to jego sprawa, jego w pełni samodzielne decyzje i jego odpowiedzialność (ryzyko).

      Jeżeli zaś wy oferujecie jakieś rekomendacje/sugestie/sygnały – sugerując, że mają one jakąś wartość (przy okazji poproszę o link do wspomnianego wcześniej artykułu na blogu), a zarazem umywacie się od wszelkiej odpowiedzialności – zapewne nawet dopisując w regulaminie, że w rozumieniu Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715 nie stanowią one rekomendacji – to czy nie jest co najmniej przegięcie.
      Czy użytkownicy nie powinni dokładniej wiedzieć jak działają algorytmy dla tych alertów (kryteria)? Kto je tworzył? Jakie ma doświadczenie/kompetencje? (zdołałem się jedynie doczytać, że macie „już niemałe doświadczenie jeśli chodzi o inwestowanie” – co być może oznacza, że swoje już zdołaliście stracić, ale macie wrażenie, że coś was to nauczyło). Na jakiej wiedzy ten ktoś bazował (własne doświadczenia, wiedza akademicka, konkretne publikacje, whatever)? Analiza techniczna to przecież tylko rachunek prawdopodobieństwa i statystyka, lecz dla subskrybenta takiej usługi to raczej mydlenie oczu i zdejmowanie z jego punktu widzenia odpowiedzialności za samodzielną analizę (ale w praktyce już nie za ryzyko). Jak już chcecie się bawić w coś takiego to niech informacja na te tematy będzie tłustym drukiem – niech się to będzie w stanie obronić z punktu widzenia etyki. Problem jest taki, że biznesowo takie podejście jest nie po drodze.

    • Przemek Zając

      Jeśli chodzi o pytanie „czy użytkownicy nie powinni wiedzieć” co stoi za konkretnymi sygnałami to jak najbardziej to wiedzą, każda Ciekawa Spółka ma w opisie informację na temat sygnałów wchodzących w skład strategii, która je wygenerowała, nie jest to blackbox. Co więcej, każdy z tych składowych sygnałów jest również opisany na naszym blogu, więc mamy tu pełną przejrzystość. Odnośnie wspomnianego tu wcześnie artykułu, to tu znajduje się link http://blog.squaber.com/squaber-statystyki-alertow-z-cieakwymi-spolkami/

  • Coś im nie pykło

    • Przemek Zając

      Hm, ciekawe, bardzo prosiłbym o kontakt ze swoim Osobistym Opiekunem (wystarczy odpisać na dowolnego maila ze squaber.com), zobaczymy co się wydarzyło.

    • m66

      Na ch.. Ci opiekun klienta w tej sprawie? Wystarczy przeglądarka z ustawionym językiem EN.

    • Przemek Zając

      Powodów problemów widocznych na screenie powyżej może być kilka, kwestia przeglądarki, wyłączona obsługa JS, dlatego chcielibyśmy się skontaktować z użytkownikiem i znaleźć przyczynę, stąd moja prośba o kontakt do Opiekuna.

  • Piotrek

    Trajduje codziennie na rynku forex. Na żywą kasę. To co pokazuje Squaber niestety wygląda (za) dobrze ale nie wprowadzi do moich „inwestycji” (fajne słowo hehe) nic, powiem więcej, żaden poważny trader nie będzie się opierał na cukierkowym interfejsie webowym czy rekomendacjach nie popartych faktami (algorytm składania faktów powinie być trundniejszy niż: świeczka większa niz 100pips – kupuj).
    Poważni Trajderzy używają poważnych (poważanych) narzędzi – pewnie za 10 tyś /mc a nie za 57PLN. To chyba żart albo spozycjonowanie serwisu dla amatorów którzy szybko znikną.
    Rysowanie wykresów (zreszta b.ubogie i niefunkcjonalne), sygnały, kalendarz, komentarz, opis spółki – czy naprawdę myślicie, że prawdziwy trader będzie u Was nabywał tej informacji ?
    Jeszcze raz, może chodzi o target amatorów lub startup (żeby zrobić i tyle) – to rozumiem. Ale długofalowo tacy amatorzy nie zwiążą się z serwisem.
    Ponadto, wszystkie informacje na serwisie można jednym kliknięciem znaleźć w sieci w o wiele lepszej jakości i czytelności.
    Firma Thomson Reuter jest od ~100 lat na rynku, naprawdę brakuje słów…

    Ktoś w komentarzach napisał, gdybyście Panowie wiedzieli jak rekomendować to pisalibyście strategie automatyczne do tradingu lub sami grali ręcznie. A tego nie robicie skoro piszecie strone z „rekomendacjami”.

    Ale być może to dobry krok,początek a musieliscie „coś” wystawić.
    Powyżej to sama krytyka, teraz pozytywnie, dodajcie do serwisu:
    1. analizy poważnych traderów z dużym doświadczeniem podpisanym imieniem i nazwiskiem
    2. analizy technicznej wielowymiarowej (cena, volumen, dynamika, …)
    3. Dobre forum userow pasjonatow, specjalistow, animowane przez specow
    4. np. algorytmy, sieci neuronowe, stretegie automatyczne, analizy matematyczne, coś czego nie ma w innym miejscu, albo jest trudno dostepne
    5. bądźcie aktywni – codziennie analiza, rano, w południe, wieczór
    6. poszukajcie ludzi z umownymi 10tys h w temacie
    7. znajdzcie jeden ficzer – „tego nigdzie nie ma, u nas to znajdziesz”
    Mógłbym tak jeszcze długo.
    Zyczę powodzenia, trzymam kciuki żeby to przekuło się w duży serwis.
    btw poprawcie te wykresy, teraz b. zniechęcaja niż zachęcają
    Piotrek

    • Przemek Zając

      Jasne, wszystko jest zrozumiałe. Tak jak Pan pisał, grupa docelowa serwisu to inwestorzy, którzy handlem zajmują się w sposób nieprofesjonalny, po godzinach swojej pracy, nie jest to narzędzie przeznaczone dla traderów z doświadczeniem, a zwłaszcza dla inwestorów forexowych (handel na forexie a handel długoterminowy na giełdzie to dwie kompletnie różne rzeczy i dobrze Pan o tym wie).
      Jeśli chodzi o strategie to nie jest też tak jak Pan pisze („100 pipsów świeczka = kupuj”), algorytmy te opierają się np. na takich sygnałach formacje harmoniczne, formacje cenowe, świecowe (wszystkie te są też opisane na naszym blogu, dla tych inwestorów, którzy „lubią wiedzieć”).

      Jeśli chodzi o wykresy to „potrzeba jest matką wynalazków”. Ja rozumiem, że Pan jako trader forexowy (z którego środowisko my również się wywodzimy poprzez nasz siostrzany serwis akademia.investio.pl) przyzwyczajony jest do aplikacji MetaTrader, jednak z całą pewnością rozumie Pan, że daytrader na forexie a inwestor giełdowy (długoterminowy) ma kompletnie różne potrzeby. Nasze autorskie wykresy (nowa funkcjonalność, wciąż rozwijana) to odpowiedź na potrzeby klientów z którymi pozostajemy w ciągłym kontakcie poprzez Osobistych Opiekunów (jak i rozmowy telefoniczne). Z mojego punktu widzenia, nawet obecne funkcjonalności (linie trendu, prostokąty i przede wszystkim możliwość alertowania) w pełni zaspokajają moje potrzeby jako inwestora giełdowego zainteresowanego inwestowaniem w długim terminie, myślę, że też rozumie Pan różnice daytrader FX, a długoterminowy giełdowiec. Dodatkowo, aplikację webową do analizy giełdy z tak funkcjonalnymi wykresami (mimo Pańskiej krytyki, którą oczywiście rozumiem i akceptuję, aczkolwiek myślę, że wynika ona z innego profilu inwestora), ciężko znaleźć na polskim rynku (chyba, że jest Pan fanem ISPAG :).

    • Piotrek

      Dziękuję za odpowiedź. Panie Przemku, różnica FX-gpw faktycznie gigantyczna.
      Ale spróbuje odnieś się konstruktywnie do samych algorytmów. Oglądając wygenerowaną Analizę brakowało mi właśnie tego co Pan wymienił. Przykład: sygnał UP (słaby, mocny itd) dla algorytmu X, sygnał DOWN .. dla agorytmu Y – czyli uwiarygadniamy w ten sposób skąd ta rekomendacja. A samym algorytmem są harmoniczne, formacje itd. Inaczej trader, nawet długoterminowy, musi Państwu zaufać w 100%, że rekomendacja UP.DOWN jest wiarygodna, że serwis ma zawsze rację. Podając składowe wyniku, uchylając „rąbek” algorytmu (na wysokim poziomie) mówicie nie tylko o wyniku ale też o przesłankach. A to wg mnie istotne.
      Może to funkcja przy abonamencie. Nie widziałem jej w tym shorcie pokazującym możliwości systemu.
      Ale chyba rozumiem już model biznesowy i treść serwisu. Czy się z nim zgadzam to już nieistotne teraz.
      To co mogę dodać i w pełni popieram, nie tylko od strony tradingu ale i aplikacji brokerskich w PL – to wstrzeliwujecie się idealnie w nisze, bo faktycznie rynek brokerski piszczy (marże, brak inwestycji) i nie ma kasy na nowe narzędzia. Są perełki ale generalnie wszyscy bazują na front-end/back-end sprzed 10 lat.
      Powodzenia, będę sledził rozwój serwisu.

    • Przemek Zając

      Tak, rozumiem, tak jak pisałem wcześniej, wszystko opisujemy i dodatkowo do każdego sygnału zamieszczamy opis na blogu, żeby była pełna transparentność i użytkownik wiedział „co z czym się je”.

      Tak jak Pan pisze, nam zależało na tej niszy, tzn. aplikacji wspomagającej handel na giełdzie skierowanej do inwestorów indywidualnych ponieważ pod kątem technologicznym ten rynek rzeczywiście „leży i kwiczy”. Takie rzeczy jak ISPAG, Sidoma to „relikty przeszłości” i już same wykresy, na razie bardzo proste, są dużym krokiem dla inwestora giełdowego, który do tej pory swoją analizę mógł robić importując notowania np. do MT4, a to już wymaga wiedzy i chęci.

    • Tomek

      Troche się nie zgodzę. Od wielu lat korzystam z narzędzi wspomagających trading. Dobrze w końcu zobaczyć i polską firmę, która coś na amerykański rynek tworzy.
      Niestety na polskim rynku, często jakakolwiek inicjatywa – jest deptana. Na zagranicznym rynku kazdy trzezwo myslący trader, nie potrzebuje sygnalów bo ma swoje – natomiast wykorzystuje programy ktore zaoszczedzaja kupe czasu na przegladzie spolek i ich analizie „wypluwajac” to co faktycznie tradera interesuje.

  • Dominik Kucharski

    Szukam, szukam, a cennika na stronie nie widzę :) Po co mam się rejestrować, skoro nawet nie wiem ile kosztuje usługa.

    • Przemek Zając

      Obecnie do wyboru mamy 3 rodzaje abonamentu. Pierwszy to wersja trialowa, gdzie przez pierwszy miesiąc ze squaber.com można korzystać za darmo, a później cena abonamentu wynosi 57 zł miesięcznie (w każdej chwili można odpiąć kartę i zrezygnować z płatności). Drugi abonament to 37 zł w przypadku kiedy użytkownik zrezygnuje z okresu próbnego. Trzeci abonament to opłata na rok ze zniżką, koszt rocznej subskrypcji to 327 zł (ok. 27 zł miesięcznie).

    • Dominik Kucharski

      Dzięki za odpowiedź.

  • Klaudia Bienias

    Wydaje
    mi się , że te elektrownie mogą być dobrym pomysłem.
    Czytałam o tym na ekologicznaelektrownia.pl i
    wydaja się naprawdę w porządku. Sama chętnie bym
    zainwestowałam.