Tym razem czas pochwalić się rosnącą liczbą czytelników w RSS-ach. Wczoraj licznik pokazał bardzo miłą dla oka i okrągłą liczbę 15 tysięcy subskrybentów! To prawie tyle co europejska wersja Techcrunch! Będąc nieskromnym zaznaczę jednak, że czytelnicy Antyweb są bardziej aktywni jeśli chodzi o dyskusję i komentarze (co oczywiście jest bardzo motywujące).
Serdecznie dziękuję wszystkim czytelnikom za odwiedzanie bloga, krytykę, opinie i dyskusje! Mam nadzieję, że w 2010 niczego nie zepsuję i nadal będziecie zaglądać na Antyweb.
Ps. Oczywiście podziękowania kieruję też do wszystkich sponsorów i reklamodawców. Jest to bardzo pocieszające, że w roku 2009, który zapamiętany był jako kryzysowy Antyweb cieszył się nieustannym zainteresowaniem jeśli chodzi o reklamę.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Gratulujemy piętnastki! ;-) My też dziś świętujemy – po 2 miesiącach istnienia dziś strzeliły nam 2 000 na RSS-owym liczniku :-)
Po PS nie stawia sie kropki, kiedy wreszcie tego sie nauczysz?
powód – piszesz ciekawie, w miarę często, ale nie za często… może to głupio brzmi :P ale więcej niż 3 artykuły dziennie to było by za dużo ;)
co do komentarzy myślę, że w momencie zmiany designu :P userzy zaczęli pisać częściej komentarze…
porównaj swoją ‘pracę’ i pracę innych… w sumie można dojść do ciekawych wniosków…
z blogów zaprzyjaźnionych (wkońcu tamtą sonde robiliście razem :P)
na ak masz nudne jak flaki z olejem, długie i nic nie wnoszące bez zadnych wniosków.
mediafun – od 3tygodni nic nowego :P
i można to mnożyć:
Atuty tego bloga to:
systematycznych
dobra i ciekawa treść
brak monotematyczności – częściej niz 2 x w tygodniu o apple tablecie się nie da czytać :P
Gratulacje .Bardzo ładny wynik.
a czy da się jakoś przyspieszyć pojawianie się newsów w czytniku? Bo ja coraz częściej wchodzę na Antyweb z flakera, gdzie informacje o wpisie pojawiają się od razu, a w GReader’ze trzeba czasami kilka godzin czekać.
PS. Gratuluję wyniku
No bo dobre informacje i dobrze napisane :) Gratuluję!
Gratulacje :) Obyś dożył 30-tki ;)
Oby tak dalej i oby co raz więksi reklamodawcy się pojawiali.
To nie było wezwanie do normalności, to tak jakbyś przyszedł do kogoś na urodziny (piętnastotysięczne w tym przypadku), wszyscy z kwiatkami, składają życzenia, a jeden burak właśnie zagląda przez ramię i krytykuje wytarty dywan. To nie jest normalne.
Jak się nie ma nic do powiedzenia, poza wytykaniem drobnych przecież błędów, w dodatku takim protekcjonalnym tonem, to się nie należy odzywać. Uporczywe wypominanie błędów świadczy przede wszystkim o braku kindersztuby i spotyka się z takim właśnie chamskim przyjęciem. Albo brakiem przyjęcia.
Tomek – proszę cię o wstrzemięźliwość – wulgaryzmy wyciąłem bo nigdy ich na AW nie było i nie będzie.
Ja zaglądam przede wszystkim z powodu komentarzy. A co do reklam, to np. w tym przypadku treść notki vs reklamy to 1:3, na szczęście jak zwykle komentarze wnoszą sporo treści i nie mam wrażenia przeglądania reklam przeplatanych treścią.
Mogę ci życzyć, żeby dochód z reklamy był odwrotnie proporcjonalny do powierzchni reklamowej na blogu :D
Dobij do 100k do końca roku! :)
Ładna liczba, gratulacje.
Czy feedburner podlicza statystyki subskrybentów dodanych przez jego stronę czy przez czysty xml też podliczy?
pamietam jak w jednym ze swoich wpisow wiesciles koniec RSS, a moze zle zapamietalem albo zrozumialem ;)
de facto dla mnie, i pewnie dla wielu RSSy to jedyne sluszne rozwiazanie na sledzenie wielu stron, ktore aktualizowane sa w sposob nieregularny.
Może wstaw jednak przecinek między “kryzysowy” a “Antyweb”, bo jeszcze “kryzysowy Antyweb” się rozpowszechni, i rssom może zaszkodzić.
Nie bierz tego do siebie. Wrzucam jako ciekawostke, zeby pamietac o interpretowaniu tego typu licznikow z przymruzeniem oka – http://thenextweb.com/2008/08/04/feedburner-hack-how-to-get-2500-subscribers-overnight-video/
Grzesiek
Napisz jeśli to nie tajemnica ile w GA Ci wychodzi czytelników RSS’a ?
No to gratulacje!
Przyznam, że nie subskrybuję Twojego feed’a, ale to głównie dlatego, że prawie żadnego innego też – po prostu mimo, że to w zasadzie wygodniejsze – nie lubię czytać rss’ów. Wolę tak “staroświecko” połazić po ulubionych stronach.
Ale jedno trzeba przyznać – po prostu piszesz ciekawie, o ciekawych rzeczach, nie silisz się na żaden “technobełkot” i nie odgrywasz “guru”, tylko piszesz “dla ludzi”, do tego od dawna i systematycznie. I to jest w moim mniemaniu powodem popularności antyweba.
Nie żebym “się podlizywał”, ale to jedno z ulubionych moich miejsc w polskim internecie, i myślę, że nie tylko moje. Oby tak dalej.
Pozdrawiam
Gratuluje! Jak to mówią, życie sie zaczyna po 50-tce, a po setce albo dwóch – robi sie jeszcze ciekawsze!
Czy mi sie wydaje, czy raport o polskim e-commerce 2009 przeszedł w antywebie bez echa? Ja czytałem i lektura ta pochłonęła mnie na kilka dni.
Jeśli było – przepraszam.