22

15 lat iPoda – odtwarzacza muzycznego, którego używam codziennie

Odtwarzacze muzyczne są jedną z wielu ofiar telefonów komórkowych i smartfonów. iPod zapoczątkował rewolucję przenośnych empetrójek, a teraz jesteśmy świadkami tego, jak jedna z najjaśniejszych gwiazd Apple przygasa. Ba, nawet samo Apple najwyraźniej straciło przywiązanie do marki legendy, skoro 15. urodziny iPoda zostały całkowicie przemilczane.

Oczywiście nikt nie liczył na wielką imprezę, dedykowany wideoklip i serię wspominek. Wystarczyłaby jedna grafika – albo w social media, albo na Apple.com. Tak się jednak nie stało, a o zakopanych w kategorii Muzyka na stronie internetowej Apple iPodach pamiętają tylko ci, którzy z nich korzystali. Lub nadal korzystają.

Jedną z takich osób jestem ja. Na co dzień korzystam ze Spotify czy Tidala, zdarzy mi się sprawdzić coś zupełnie innego jak Amazon Music Unlimited, ale podstawowym źródłem muzyki jest moja konsekwentnie rozbudowywana lokalna biblioteczka. Przede wszystkim w wersji cyfrowej, ale wybrane albumy nabywam w wydaniach fizycznych na kompaktach. Wiąże się to z pewnymi uniedogodnieniami, a w oczach innych wręcz utrudnieniami, ale rozpakowywanie opakowania z płytą, ripowanie do wersji cyfrowej i synchronizowanie z iPodem ma swój urok. Dlatego nadal to robię.

Kiedy po raz ostatni przed wyjazdem zgrywaliście muzykę do pamięci smartfona? Dziś jedyną czynnością jaką należy wykonać to zaznaczenie trybu offline w jednej z aplikacji, a nasze ulubione playlisty i albumy raz dwa znajdą się w pamięci urządzenia. Późniejsze pobranie (lub streamowanie) tych, o których zapomnieliśmy bądź dopiero co poznaliśmy nie jest żadnym problemem. A jeszcze kilka lat temu niewrzucenie kawałka na odtwarzacz oznaczało pożegnanie się z nim na te kilka czy kilkanaście dni.

Pierwszego iPoda zaprezentowano w 2001 roku. Stało się to dokładnie 23 października, kiedy Steve Jobs obiecał każdemu tysiąc piosenek w kieszeni. Odtwarzacze Apple zmieniały się z biegiem lat, na pewnym etapie zupełnie porzucono charakterystyczny clickwheel towarzyszący iPodom od samego początku, a dziś można już sobie śmiało powiedzieć, że to zupełny koniec tej linii produktów. Niegdyś były najciekawszymi elementami konferencji Apple i to własnie jedną z tych premier śledziłem po raz pierwszy w 2009 roku.

iPod nano 5G z kamerką, iPod touch 3G i iTunes 9 przedstawiono 9 września 2009. Doskonale pamiętam moją ekscytację w oczekiwaniu na następne wydarzenie, kiedy to iPod nano stał się miniaturowym iPod touch z ekranem dotykowym, a iPod touch zyskał ekran Retina i dwie kamerki. To były bardzo istotne konferencje, odbywające się o nieprzypadkowej porze roku – zaraz przed okresem świątecznym, który był najlepszym momentem na sprzedaż tego typu gadżetów. Na koleje modele iPodów trzeba było czekać do 2012 i właściwie w tamtej chwili zakończyła się głośna historia odtwarzaczy muzycznych Apple.

Co prawda w późniejszym czasie otrzymaliśmy pewne sprzętowe aktualizacje – w zeszłym roku pojawił się iPod touch 6G ze znacznie lepszą specyfikacją niż poprzednik – ale odbyło się to po cichu i było prawdopodobnie ostatnim działaniem Apple związanym z iPodami. Wprowadzenie Apple Music mogło delikatnie ożywić pamięć o iPodach – bardzo liczyłem na wprowadzenie obsługi trybu offline usługu streamingowej dzięki synchronizacji z iTunes, ale tak się nie stało.

Wciąż posiadam kilka modeli iPodów i był pewien czas, gdy zamierzałem zebrać ich znacznie więcej – ot, utworzyć swego rodzaju kolekcję. Moje plany uległy zmianom, ale odtwarzacze Apple nie poszły w odstawkę. Jeden z nich, iPod tuch 5G, dzielnie służy mi każdego dnia – obecność iOS-a i aplikacje Spotify, Tidal, Pocket Casts czy Audioteka czynią go wciąż użytecznym urządzeniem. iPod starzeje się jednak bardzo szybko. Oczekiwanie na uruchomienie Spotify trwa wieczność, pobieranie odcinków podcastów przeciąga się w nieskończoność i niezbyt dobrze radzi sobie z moją skromną, na tle prawdziwych pasjonatów, kolekcją sięgającą rozmiarem 60 GB, ale do tego już przywykłem.

Pomimo tego wszystkiego z iPoda nie zrezygnuję. Nie martwię się o baterię i pamięć smartfona w podróży oraz pozwala odetchnąć od zalewu powiadomień. Doskonale współpracuje z lokalną kolekcją muzyczną, która… staje się wręcz reliktem przeszłości – wszyscy moi rozmówcy robią ogromne oczy, gdy usłyszą, że wciąż gromadzę na dysku pliki i krążki CD na półkach.

Na nowego iPoda przestałem czekać już jakiś czas temu, ale to nie oznacza, że moje przywiązanie do tych odtwarzaczy kiedykolwiek zmaleje.

    • Konrad Kozłowski

      O :) Wciąż przeciągam zakup klasycznego 160GB, ale w końcu będę musiał to zrobić.

    • Ja miałem mojego przez 7 lat, gdy się zepsuł kupiłem kolejnego – nie było lepszego iPoda – niż ten zrobiony 10 lat temu. Czarną wersję można było kupić około 10 lat temu z załadowanym albumem U2.

    • Kuba Borowski

      Ja też mam tylko 120gb srebrny, od 8 lat bez problemów, niezliczone rysy i upadki, no może tylko bateria już nie ta co na początku

    • na ebayu można kupić baterię wraz z instrukcją wymiany, na youtube też są filmy instruktażowe
      mój też upadł wiele razy, w przeszłości używałem go również jako przenośnego dysku ;-)

    • Maks Cavallera

      Ba, kiedy jeszcze tkwiłem w rezerwacie znalazłem opis jak dysk SSD zamontować.

  • Michał Korzeniowski

    dopóki do PL nie weszły usługi streamingowe to też używałem ale później wygoda z synchronizacją czy biblioteką wygrała. Może jak ktoś dużo podróżuje autobusami/pociągami to ma to sens inaczej to tachanie dodatkowych urządzeń…

    • Konrad Kozłowski

      W samochodzie iPod też świetnie służy jako centrum multimedialne, bo wszystkie treści mam pod ręką.

    • Michał Korzeniowski

      no w samochodzie odpada kwestia ładowania, dochodzi Bluetooth, ściszanie przy nawigacji – IMHO praktyczniej mieć telefon :)

  • sdsdsd
  • Touch do mnie nie przemawia. To taki prawie iPhone bez możliwości dzwonienia. Ale nad Shuffle na pewno się zastanowię, gdyby padł mój iRiver T50, który dzielnie się trzyma już prawie 10 lat.

    • tony4mat

      iRiver to legenda. Mój T60 ma 9 lat i też nadal działa.

  • NobbyNobbs

    Miałem 3 touche, od dwójki do czwórki. Nawet się teraz zastanawiam czy sobie 5 nie sprawić.

    • Konrad Kozłowski

      5G bym odradził – 6G jest znacznie szybszy i wspiera iOS 10.

    • NobbyNobbs

      Ale znowu drogi. A to ma być bardziej zabawka.

    • Konrad Kozłowski

      Niestety, cena 6G jest zabójcza, szczególnie przy większych pojemnościach, ale 5G zdecydowanie odradzam – korzystanie z aplikacji usług streamingowych nie należy do przyjemnych.

    • NobbyNobbs

      Strumieniować nawet nie zamierzam. Muzykę zawsze trzymam na urządzeniu. Mi potrzebne jest coś aby czasem internet przejrzeć, pograć w jakieś proste gierki, z FB skorzystać czy z YT. Nawet iPod Touch 4G spokojnie dawał radę.

  • Abotage

    „Kiedy po raz ostatni przed wyjazdem zgrywaliście muzykę do pamięci smartfona?”

    Wczoraj wieczorem? Jest jeszcze dużo osób które korzystają z normalnych plików mp3. Nie rozumiem tej mody na streaming, jak można płacić za coś, czego się nie ma? A jeszcze bardziej nie rozumiem ludzi którzy korzystają z darmowej wersji Spotify na telefonie – brak wyboru utworu którego chcemy posłuchać czyli podstawowej funkcjonalności odtwarzacza to śmiech na sali.

    „Przestarzałe” odtwarzacze mp3 (czy to oddzielne czy w telefonie) są bez reklam, możesz wybrać sobie utwór jaki tylko chcesz, masz EQ (którego brak w Spotify) i inne systemy poprawy dźwięku, nie zżerają internetu (choć ostatnio wprowadzili do Spotify tryb online) i możesz wgrać jaką tylko chcesz muzykę z dowolnego źródła. Sorry, ale ja zostaję przy „przestarzałym” mp3.

    • Maks Cavallera

      I ja. Owszem, Korzystałem z Google Music w celu zakupienia utworów pewnego wykonawcy (nie ma fizycznego nośnika), które wylądowały w telefonie i na pendrajwie w aucie.

  • kajtekbezmajtek

    Co to za dziwne gadanie, że noł striming=przestarzałość?? Ja swojego ipod classic tyle lat już mam i w życiu bym go na nic nie zamienił. Raz pamiętam problem miałem z jakąś nowszą wersją to oddałem na serwis do espo, naprawili idealnie ale od razu sprzedałem i wróciłem do classica. lepsze to niż całkowita zależność od dostępu do neta, słuchanie reklam albo piosenek które szuflują się jak im się podoba. Masakra.

  • Maciej Hazy

    Od 8 lat używam Touch1G 32. Nie mam dostępu do żadnych nowych aplikacji. Nawet Youtube nie działa. Ale jako podręczna biblioteka muzyki, na słuchawki, podpięta co wieży czy też do stacji dokującej – niezmiennie rewelacja. Bateria trzyma, wyświetlacz świeci, muzyka gra. Co więcej potrzeba?

  • dreq02

    ja to dinozaur – mp3 na dysku i mam odtwarzacz mp3 i mp3 na telefonie. spotify tylko na próbę – nie podoba mi się, net musi być. Jak można słuchać piosenek których nie chcę? po co ludzie z tego korystają?