Dzisiaj coś nieco innego, ale nadal w klimatach Antyweb. Jak zapewne wiecie, w branży IT starzeją się nie tylko szefowie wielkich firm, ale również same firmy. Wiele z nich, swoją działalność zaczynało jeszcze w czasach gdy komputery były wytworem opowieści S-F oraz teorii naukowych, formułowanych przez niepopularnych naukowców.

Jedną z takich firm jest IBM, który pod nazwą CTR (Computing Tabulating Recording Corporation) powstał 16 czerwca 1911. Nazwa IBM została przyjęta dopiero w 1924 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że stulecie koncernu zbliża się wielkimi krokami i w związku z tym faktem, firma przygotowała film przedstawiający 100 innowacji, których firma dokonała w ciągu ostatniego wieku.

Film trwa ponad 13 minut, ale uwierzcie mi, że nie nudzi. Warto go obejrzeć w całości bowiem to nie tylko kawał historii przemysłu komputerowego, ale również wielu ważnych odkryć i dokonań w dziedzinach totalnie nie związanych z komputerami (przynajmniej na pierwszy rzut oka).

Mógłbym teraz zacząć wymieniać najważniejsze (według mnie) dokonania IBM, ale to nie ma najmniejszego sensu, tym bardziej, że każde z nas ma zapewne inny pogląd na historię koncernu.

Bardziej zastanawia mnie inny aspekt stulecia IBM. Ciekawi mnie czy którakolwiek z obecnych firm, takich jak Microsoft, Apple, Google oraz wiele innych, dotrwa chociażby do swojego pięćdziesięciolecia? Co prawda, dwie pierwsze mają za sobą już dobry kawałek, ale Google? Jak Google będzie wyglądało chociażby w roku 2050?

Czy możemy w przyszłości spodziewać się jakichś dramatycznych przejęć lub konsolidacji na rynku? Czy powstanie firmy Google-Microsoft jest możliwe tak jak w fikcyjnym uniwersum „Aliens” połączyły się koncerny Weyland i Yutani? Fikcja ma bowiem tendencję do urzeczywistniania się.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Tomek

    Ciekawe czy wspomną coś o dostarczaniu urzazeń do III rzeszy podczasz wojny , przy pomocy których mordowano ludzi w oswiecimiu

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      @Tomek

      Nie, nie wspomną i nie zmieniajmy tego wpisu w dyskusję o Holokauście.

    • http://www.facebook.com/spilka Krzysztof Spilka

      Ni wszpomną tesz, że ukrywali yngielskich lutników, bo ni mają sływnika.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000623443140 Kamil Maciejewski

    „Embraces Linux and the era of open source innovation is born”. Nie wiem jak inne reczy, ale tę sobie trochę na wyrost przypisali. Z całym szacunkiem, wiem jaki wkład mieli w kod jądra, ale bez presady, wszyscy wiedzą, że ich wkład w tej kwestii nie jest kluczowy.

  • http://chlitto.com/ chlitto
    • http://chlitto.com/ chlitto

      „building a better future” ;)

  • http://mech.com.pl Michał Mech

    Paweł Iwaniuk: @TomekNie, nie wspomną i nie zmieniajmy tego wpisu w dyskusję o Holokauście.

    Dlaczego?
    Jeśli mamy się rozpływać nad świetnością i długowiecznością IBM to należałoby powiedzieć o ciemnych stronach.
    Tym bardziej, że nie były to epizody a poważne wydarzenia.

    Zbywanie tego komentarzem takim jak Twój jest płytkie.

    • Gośka

      Zgadzam się z przedmówcą. To były poważne sprawy. Nr więźnia w Oświęcimiu to numer ewid. z komputera IBM. Mieli świadomość tego co robią. Niestety nie tylko oni mają krew na rękach.
      Nie ma co ich wybielać.

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Może i jest płytkie. Ale prawdą jest, że nikt nie wie jak wyglądały procedury zamówień w tamtych czasach i w jakich dokładnie okolicznościach były realizowane. Nie wiemy dokładnie jaka była wiedza szefostwa IBM o wydarzeniach w Europie oraz udziale w nich produktów tej firmy. Pamiętajcie, że wtedy świat był dużo większy, a informacje przepływały nieporównywalnie wolniej.

      Nam dzisiaj łatwo jest tak wszystko ocenić bo znamy historię i wiemy co się wydarzyło. Szefowie IBM nie mieli tego luksusu. Łatwo jest przeczytać coś na Wiki i już być pewnym, że wie się wszystko. Łatwo ocenić IBM jako całość i pominąć fakt, że firma miała swój oddział w Niemczech, oddział który zarządzany był przez Niemców (w części członków NSDAP), który wcale nie musiał być szczery z amerykańską centralą.

      Ja nie mam zamiaru tutaj wybielać kogokolwiek. Nie mam jednak również zamiaru kogokolwiek skazywać. Nie znam wszystkich faktów i obawiam się Wy również nie. Cała ta sprawa to nie tylko czerń i biel, ale również odcienie szarości.

    • iks

      @Paweł I.
      „Łatwo jest przeczytać coś na Wiki i już być pewnym, że wie się wszystko.”
      Bzdury na resorach do sześcianu – tym bardziej jeśli chodzi o dziedziny miękkie. Wikipedia jest tylko powieleniem tego, co dziennikarzynom się napisze (którzy wtórują choćby krętaczowi Tuskowi, który np w Davos udaje greka, że niby: jak średnie wynagrodzenie jest wyższa, to przeciętny krajan dostaje więcej – czytelnikom Gazety podpowiem, że średnia to coś innego niż mediana).

    • Marek

      @iks jeśli tak brzmiało zdanie to było prawdziwe. Średnia jest tym samym, co przeciętna, jeśli średnie wynagrodzenie jest wyższe to właśnie przeciętny (czyli średni) krajan dostaje więcej.
      Po drugie, dobrze zauważyłeś, że przeciętna to co innego niż mediana ;) ale w pewnych warunkach obie wielkości mogą być równe. Jeśli ktoś wie, czym różnią się te wielkości, mówiąc o przeciętnej czy medianie, od razu powie coś na temat rozkładu a nie będzie pisał o krętaczach, bo wówczas w ripoście, taki krętacz musi napisać o niezbyt inteligentnym adwersarzu ;)

    • trasz

      @Marek: Nie. Przeciętna to mediana, nie średnia. Jeśli średnie wynagrodzenie jest wyższe, to wcale nie znaczy, że przeciętny krajan dostaje więcej – równie dobrze dostawać może mniej, a więcej zarabia ktoś nieprzeciętny. Inaczej z medianą – jeśli mediana jest wyższa, to owszem, świadczy to o przeciętnym obywatelu.

    • iks

      @Marek
      Specjalnie dla ciebie wymyślę banalny przykład:
      Jeśli dyrektor ma 102k, a 99 pracowników po 2k, to średnia wychodzi 3k, a mediana (czyli przeciętna) 2k. Jeśli po unijnemu dwóch pracowników przerobimy na wicedyrektorów po 52k, to średnia będzie 4k, a mediana 2k.

      Udawane pomyłki to ciężka broń dzisiejszych polityków.

    • Marek

      @trasz, @iks ja Wsze przykłady doskonale rozumiem :) tylko dopytam, dlaczego utożsamiacie przeciętną z medianą? Wartość przeciętna to wartość średnia(!), mediana to wartość środkowa, przynajmniej mnie tak uczono :)

    • iks

      @Marek
      Powinienem napisać: „a mediana (czyli wynagrodzenie przeciętnego człowieka)”, to nie byłoby wątpliwości.
      Gdyby wszyscy w milionowym kraju zarabiali 1k, tylko jeden król: 1 miliard, to i tak byś pewnie uważał, że przeciętny człowiek zarabia 2k…

  • trasz

    Warto wspomnieć także ich innowacje biznesowe – IBM był chyba pierwszym producentem komputerów, który uczynił z FUD-u podstawę swojej strategii. Przykładem może być sposób wyeliminowania Amdahla – firmy, która ośmieliła się produkować szybsze, tańsze i w pełni kompatybilne mainframe’y.